wtorek, 26 listopada 2013

Nie mów, że jest źle, potem musi być tylko lepiej

JEŚLI KOMUŚ BLOG SIĘ PODOBA TO PROSZĘ POZOSTAWIĆ BO SOBIE KOMENTARZ TO BADZO WAŻNE DLA MNIE, PONIEWAŻ WIEM, ŻE KTOŚ TO CZYTA I WARTO PISAĆ NASTĘPNY RODZIAŁ :)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

"Nic tak nie niszczy człowieka jak udwania, że wszystko jest okej"


Jak sobie pomyślę, że jutro też tutaj będę musiała przyjść robi mi się nie dobrze. Udawałam, że
wszystko jest super pięknie jestem tak dobrą aktorką...chłopak Agaty nadal nie wiem jak ma na imię chodził zadowolony i uśmiechnięty. Fakt pracowanie tutaj wydawało by się bardziejy przyjemniejsze gdyby nie irytujące zachowanie Fabiana. Parzył na mnie kiedy tylko mógł. Miałam wrażenie, że obserwuje każdy mój ruch, ale potem pomyślała, że przesadzam. Cały świat nie kręci się wokół mnie. Zajęłam się sobą i pracą. Zrobiła kilka ciekawych ujęć przed rozgrzewką. Kiedy mecz się zaczynał usiadłam obok brunetki z długimi włosami upiętymi w kucyk. Nie piwno się oceniać człowieka z wyglądu, ale wydawała się w porządku. Zaczepiła mnie i rozmawiałyśmy przez chwilę dowiedziałam się, że jej chłopak tutaj gra, ale nie pytałam o szczegóły. Na sam koniec wymieniłyśmy się numerami. Całej tej sytuacji przyglądał si Fabian i robił wielkie oczy. Pomyślałam sobie na co on do cholery się tak gapi? Na przerwie wyglądał jakby chciał do nas podbiec i coś powiedzieć. Przeprosiłam dziewczynę i podeszłam bliżej boiska, on patrzył na mią
-No i co?-Piotrek objął mnie rękami
-Przestań, ja tutaj pracuje-fakt, że Fabian teraz patrzył na nas podobało mi się
-No wiem- blondyn pocałował mnie w szyję
-Dobra, tego to już za wiele! Nie rób tego więcej, muszę wracać do pracy
Mecz się skończył, a kibice wyszli w nie najlepszych humorach, wszyscy wiemy dlaczego. Tłum przepychał się a ja poczułam, że ktoś złapał mnie za łokieć
-Weronika!-moja nowa znajoma stała obok mojego byłego. Chciał mnie szlak jasny trafić, uśmiechałam się sztucznie
-Co to jesteśmy umówione?-jej radość dobijała mnie
-Wera-podbiegła Agata a za nią Piotrek
-No zobaczymy-tak no pewnie od razu zostańmy przyjaciółkami o niczym innym nie marzę
-Eeee-ciekawa reakcja Agaty-Nie uważam, żeby Weronika...
-My już idziemy-przerwałam jej Bóg wie co chciała jej powiedzieć
-Coś sie zmieniło?-dopytywała, a ja nie znalazłam żadnego sensownego argumntu na odmowę
-Bardzo spieszy się nam-jego wzrok przeszywał mnie
-Nie mówiłaś, że go znasz?-Piotr starła się zrozumieć o co chodziło
-Uwierz wolę nie znać-odpowiedziałam kiedy byliśmy dalej od nich
-Ty sobie żarty robisz. No super koleżankę sobie znalazłaś
-Agaty jak bym wiedziała, że to ją widziałam w kawiarni to nawet bym do niej nie podeszła
-Okej, rozumiem babskie tajemnice, ale powiedzie choć trochę o co chodzi-złapam go za rękę i wyszliśmy z hali
-Nie twój interes!!-spojrzeliśmy na Agatę jak na wariatkę, oboje woleliśmy nic nie mówić
Co ona taka nerwowa?
-Przesadzasz-stwerdziłam cicho
-Przepraszam, nie wiem co się ze mną dzieje-posmutniała
-A ty i tak się nie dowiesz o co chodzi. Nie lubię tej laski i już-Piotrek mnie dernerwował
-Okej to wiele wyjaśnia-oboje wracając nic nie mówiliśmy
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
-Czemu potem mnie tak zlała?-ona nie dawała mi spokoju z tą strawą
-Nie warto się przejmować-odpowiedziałem krótko i nie chciałem ciągnąć tej rozmowy dalej
-Zaczęła zachowywać się tak ja ciebie zobaczyła, może to twoja jakaś hotka czy coś
-Przesadzasz, aż tak bardzo ci zależy na przyjaźni z nią? Nie znasz jej. Poza tym masz tam swoje koleżanki-powiedziałem obojętnie
-Zachowujesz się okropnie. Nie interesuje cie co ja sobie o tym wszystkim myślę?-obrażona ruszyła w stronę naszej sypialni i opadła na łóżko
-To ty się nie zachowuj jak rozpieszczona dziewczynka-położyłem się obok niej i delikatnie pocałowałem ją w czoło
-To nie o to chodzi, nie lubię tych twoich fanek. Mając takiego faceta mam prawo być zazdrosna
-Jak na razie to nie masz o co
Sumienie mnie męczyło. Okłamuję ją, ale tab bardzo chciałbym spędzić jeden dzień z Werą. Każda chwila naszej rozmowy dobrze na mnie działa. Mam ochotę się uśmiechać. Na meczu wiedziałem, że patrzy na mnie i od razu lepiej mi się grało. To, że udaje obojętność u mnie unika robi się  śmieszne. Dałem jej nadzieję i sam zapomniałem, że jest ktoś jeszcze w moim życiu. Zachowuję się jak nastolatek....Teraz wiem chcę być tylko z kobietą, któraleźy obok mnie. Weronika zaraz coś wymyśli jakiś wyjazd, a ja gram w Polsce i nie będę jej ograniczać
-Dobranoc-powiedziałem cicho i wyszedłem pobiegać


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz